Szanowni Państwo! Drogie Koleżanki! Drodzy Koledzy!

Jesień, która nas otacza jest złota, kiedy światło słoneczne wydobywa z liści ciepłe barwy i nastrojowa, kiedy te same liście i całą roślinność i domostwa spłukują przelotne deszcze. Najcieplej, najkolorowiej i najpogodniej było w Poznaniu wtedy, gdy spotkała się w nim wcale nie mała rodzina anestezjologów. Bo zjazd rodzinny przypominał XV Międzynarodowy Zjazd Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Udział w nim wzięło ponad 1900 osób. W 43 sesjach ustnych i 12 plakatowych, dyskutowali o swoich doświadczenia w leczeniu i zabezpieczaniu chorych naukowcy z Polski, Europy, Ameryki i Azji. Owocem żywej i przyjaznej wymiany informacji będzie, jak wierzą, jeszcze większe bezpieczeństwo naszych chorych. W imieniu organizatorów i całego wielkopolskiego środowiska anestezjologicznego jeszcze raz z całego serca dziękuję za przyjęcie zaproszenia i uświetnienie swoją obecnością naszego wspólnego Zjazdu. Przywieźliście Państwo do Poznania wiele ciepła, mądrości i radości życia. Pragnę, by miłe wspomnienia z Wielkopolski pozostały z Państwem na zawsze. Serdecznie dziękuję wszystkim firmom medycznym i innym, które w wydatny sposób uczestniczyły w zorganizowaniu zjazdu, były współgospodarzami i przyczyniły się do jego powodzenia. Dziękuję Dyrekcji Targów Poznańskich, za przyjazne i w pełni profesjonalne wsparcie naszych działań organizacyjnych na własnym terenie. Szczególne podziękowania kieruję w stronę osób, z którymi dzieliłem stresy, kłopoty ale i też chwile nadziei i radości ; Paniom Katarzynie Godlewskiej i Iwonie Urbanowicz z firmy Profile, Paniom Barbarze Tamowicz, Joannie Tyczce, Annie Majer, Krystynie Zawal, Arlecie Antoniewskiej, Panom prof. Krzysztofowi Kuszy, prof. Michałowi Gacy, Adamowi Mikstackiemu, Piotrowi Krzyżaniakowi, Maciejowi Błaszykowi i wszystkim koleżankom i kolegom z zespołu, w którym pracuję a zupełnie wyjątkowo dziękuję Panu Maciejowi Gordonowi, które mimo iż szczupły, stracił kilka kilogramów wagi i niewiadomo ile nerwów. Nie sposób wymienić wszystkich - przed każdym, kto swą obecnością, działaniem, wykładem i udziałem w dyskusji ale też uśmiechem i ożywieniem towarzyszących Zjazdowi imprez, przyczynił się do jego kształtu i atmosfery, głęboko się kłonię. Koleżanki! Koledzy! Kochani! Jeszcze raz za wszystko serdecznie dziękuję!

Leon Drobnik